Określenie kaszubskich wierzeń mianem "kaszubskiej mitologii", kiedy przydaje się do nich przedchrześcijańskie bogi jest słuszne ,natomiast bez nich należałoby mówić tylko o demonologii.Ponieważ najwięcej imion słowiańskich bogów mamy w kronikach opisujących Pomorze Zachodnie,dokąd Kaszubia sięgała.Że natomiast nie zachowały się one w pamięci tego ludu ,to już sprawa czasu i nowej wiary , której zdecydowana ofensywa stare bogi nakazała zapomnieć.Natomiast imiona duchów , znaczących demony ,przetrwały, jak słusznie mówi Labuda , w gadkach i opowieściach ludowych i są jeszcze dzisiaj Kaszubom znane.
Do obyczajów pogańskich należało witanie księżyca na nowiu( "Witajże , witaj miesiącku nowy, Zachowaj mnie Boże od bolenia głowy, Tobie scęście i fortuna , a mnie zdrowie i koruna"- śpiewane i dziś jeszcze z tymi dodatkami póżnymi o fortunie i korunie i innymi);czczenie słońca (brak bliższych szczegółów o księdzu-panie i księżycu-panku;raz czytamy w r.1608 o szczęściu pewnym ,"miesiąc jak nowy kosą zasiędzie");wróżenie z ptaków , z ich lotu , z której ręki się ukażą, mianowicie drapieżne(nazywało się to wróżenie kobią,a stąd nazwy kobca, ;kobuzi i kobczyka dla pewnych ich odmian), ale też kruki i wrony;szczęścia oczekiwano wedle Fortuny Bączalskiego z roku 1960:
Jaszczurkę kto więc na wiosnę obaczy…
Kukułka gdy też jaka w ciemnym lesie…
O snach , o kichnięciu wiedziano co "wróżą" . Silna była wiara w nawęzy,które na szyi noszono ,amulety strzegące od choroby lub nieszczęścia.Kamień, o który nogę urażono,źle wróżył.
Bogom składano ofiary ;pierwotna ich nazwa ,obiata, tj. to, co im obiecano, ślubiono ;to,co na ofierze-obiacie składano nazywano trzeba,bo je potrzebowano,zużywano,zjadano ;tego ogólnie słowiańskiego wyrazu już nie znamy.
Stypa
Od XVI wieku wyrugowała// stypa// dawniejszą // strawę.Pierwotnie zmarłemu oddawano cały jego majątek , tj. jego zapasy żywności,bydło niewolników i żony, wszystkie naramienniki, pierścienie,broń obawiając się zemsty jego, gdyby coś z jego własności dla siebie zatrzymano. Stypatj. uczta nad umarłym albo trizna//była więc walną obrzędu pogrzebowego cechą.
Przeznaczeniu swemu ujść nie można,ale je poznać, a u bogów uprosić odmiany, oto było zadanie wieszczbiarzy. Kalendarza pogańskiego już nie odtworzymy - brak nam przede wszystkim nazw charakterystycznych ;te co są , są późne,chrześcijańskie .
Sobótki
Nasze sobótki nazwano od// sobótprzed Zielonymi Świętami(bo używano liczby mnogiej )nazywano nocą Kupały , tj od dnia Jana Chrzciciela , co Pana krzcił i tym samym wody uświęcił (że duchy wodne,topcowie,nad ludźmi nieczystej siły wywierać nie mogą),kąpać się wolno bez obawy.Nie wątpimy , że latem , gdy dnie najdłuższe , obchodzono święta słońca i ognia zarazem ; słońce na niebie igrało ; ogień przez doroczne używanie zaplugawiony, odczyszczano starannie , gasząc wszelkie i rozniecając tarciem świeży , czysty; oczyszczano siebie i bydło , skacząc przez ten ogień w zawody , przepędzając przezeń bydło , przy czym przepasywano się ziołami ( bylicą tj. ziołem nad ziołami); inne zioła , zebrane w tę noc, miały siłę cudotwórczą ; wzajemne ugoszczenia i pląsy wypełniały resztę nocy.Ale oto i wszystko co o tym święcie letnim słońca - ognia powiedzieć można ; wszelkie inne szczegóły (np. kwitnięcie paproci tajemnicze, przesuszanie się skarbów , czarowanie mleka , nawet pławienie wieńców i palenie kół wozowych , niby symbolów słonecznych itd.) wcale nie wydają się pierwotnymi , szczerzyły się chyba od obcych z zachodu. Pieśni przynajmniej //kupalne nie zawierają nic pogańskiego; są to zwykłe pieśni miłosne , śpiewane i przy weselach i Kochanowskiego Sobótki całkiem wiernie je odrażają.
Ścinanie Kani
Kania - zły duch żeńskiego rodzaju , duch suszy i nieurodzaju. Żyje i działa w postaci jastrzębia , złodzieja piskląt i zajęcy.Mieszka w lasach i gajach , lata ponad polami , łąkami oraz wioskami i krzyczy: kania - kania - kania ! Na ten głos wszelki drób ucieka do chlewa i się chowa gdzie tylko może.
Kania wypija deszcz z chmur , sprowadza suszę i nieurodzaj.Ale wtedy akurat dobrotliwa Łada nakazuje swojej tęczy pić wodę z jeziora , stawów i rzek , a wysoko na podniebieniu każe ją zamienić w chmury , mżawki i deszcze.
- Kania wrzeszczy , będzie susza.
- Kania naprzykrza się , będzie nieurodzaj.
- Ten żłopie jak Kania
- Niech cię Kania weźmie !
Dawniej u naszych przodków bronili się ludzie przed działaniem Kani.Zwabili ją w sidła i na Jigrzëczną widowiskowo osądzili na słupie.Z tych to czasów pochodzi radosne nasze przedstawienie "Ścinanie Kani".
Mitologia Kaszubska
Jak dowiadujemy się z przedmowy poprzedzającą obszerną listę "duchów naszych przodków"- Aleksander Labuda pracę nad gromadzeniem materiałów do swojego zbioru rozpoczął już w roku 1920. Praca napisana została po kaszubsku, w języku w którym przed wiekami, "in illo tempore",a więc w niemożliwym do określenia "czasie onym" zagnieździły się wszystkie duchy przodków dzisiejszych Kaszubów i tam znalazły swe schronienie. Autor zawarł w nim swoistą statystykę , z której wynika , iż przodkowie Kaszubów znali co najmniej 25 bogów a wśród nich jedynie siedmiu złych. [Prof.UG,dr hab. Jerzy Samp]
Praca Labudy jednak dowodzi ,jak jak mitologię kaszubską , a konkretnie remitologizację Kaszub sobie wyobrażał. Wzbogacił nie tylko nasza wiedzę o przedchrześcijańskich w tym regionie wierzeniach , ale także zachęca do ich badania. Aktualne jeszcze nadal jest przekonanie Pawła Jasienicy , że nieznana jest naszej historii pierwsza karta. [ Prof.zw.dr hab. Tadeusz Linkner]
"Łowię w powiastkach i przepięknych baśniach duchy naszych przodków, a wyłowiłem ich razem około stu. Ale nie są to bynajmniej wszystkie , jest ich zapewne jeszcze wiele więcej,mnie jeszcze dziś nieznanych .Traktuję jedynie te, których jestestwo mogę udowodnić w powiastkach i baśniach ; podaję je w alfabetycznym porządku…[Przedmowa autora Aleksandra Labudy do "Duchy naszych przodków".]
Bòrówc
Bòrówc - to duch borów i lasów, opiekun leśnych roślin i dzikich zwierząt. Nigdy nic złego nie czyni dzieciom , lecz mile widzianym jest pomocnikiem w zbieraniu grzybów ,jagód,borówek,malin,jeżyn i orzechów.Prowadzi dzieci na te miejsca , gdzie obficie rosną, a jeśli zbłądzą, wyprowadza je na prostą ścieżkę do domu.Dla myśliwych i innych leśnych niszczycieli jest niebezpiecznym wrogiem.W polowaniu przeszkadza jak tylko może , ostrzega zwierzę , rzuca urok na charty, a na niszczycieli sprowadza różne nieszczęścia.
Dzieciom i dobrym ludziom ukazuje się w postaci staruszka z długą siwą brodą , jest maleńkiego wzrostu, lecz dość przy sobie.Bywa zawsze smutny , a z tęsknych jego oczu i twarzy bije miłość i cnotliwość.Natomiast myśliwym i i niszczycielom ukazuje się w postaci olbrzyma , bo jest wielkiego i nadludzkiego wzrostu, brodę ma czarną , długą na dwie strony rozłożoną .
Damk
Kaszubski lud jest bardzo oszczędny , jest też oszczędny w słowie i mowie , wiele myśli , a mało mówi.Ale nie znosi tych , którzy nic nie mówią , tylko zawsze myślą.
- To jest taki damk, nic nie robi tylko dami.
- Damk nie zna śmiechu.
- Jak czarownik dami i milczy.
- Wystrzegaj się tego damka!
Damka jest nie dobrym duchem tajemniczości i tajemnicy.Broni i chroni milczków , mruków i samolubów , a do nich to należą wszystkie gusła , uroki i czary.Ten rodzaj ludzi nie ima się żadnej uczciwej pracy , lecz brata się z czarnymi myślami i marzy o tajemniczych sztukach czarodziejskich.
Gòstk
Daleko i szeroko była kiedyś znana gościnność naszych przodków.Helmhold, kronikarz z XII stulecia , pisze o naszych przodkach ; //„Gdy chodzi o moralność i gościnność , nie znajdziesz nigdzie doskonalszego albo zacniejszego ludu… nie znajdziesz u nich kiedykolwiek żebraka albo kogoś w niedostatku…”
Jeszcze dziś Kaszubi bardzo szanują gościnność. Wzajemnie proszą krewnych i sąsiadów na Boże Narodzenie , Wielkanoc i każdą domową uroczystość.Nie żałują wtedy kochanym gościom jedzenia ani picia. Goszczą ich jak tylko najlepiej potrafią.
- Gòsc w dom, Bóg w dom.
- To dobrzy ludzie , u nich zawsze mieszka Gòstk.
- Ten skąpiec wypędził Gòstka z domu.
Gòstk to duch gościny , opiekun goszczących i goszczonych. Jego imię jeszcze do niedawna żyło na Kaszubach , ale dziś jest już w zapomnieniu.
Jablón
Jest to demon sadów , sprawca kradzieży owoców i jarzyn. Mieszka w ogrodach i sadach , działa w ludziach.Jest duchem niższej rangi , sługą Pòkùsë.Matki straszą nim swoje dzieci.
- Nocą Jablóngospodarował w naszym sadzie.
- Jablóni skradli wszystkie nasze owoce.
- Jablóni podeptali zagonki i wykradli nam kapustę.
Jablón jeszcze dziś działa , ale już nie tak bardzo jak dawniej.Jego działalność i imię ginie wśród ludzi, żyje tylko jeszcze w mowie i powiastkach.
Klabaternik
Jest to dobrotliwy duch-karzeł , opiekun marynarzy i rybaków.Każdy okręt , kuter i łódź posiada oraz zna swego ducha - karła.
- Burza morska rzucała , lecz nasz Klabaternik // kierował łodzią.
- Wygonili //Klabaternika i nie wrócił do zatoki.
- Klabaternik to nasz przyjaciel.
Klabaternik jest znany tylko nad morzem.Czy ma coś wspólnego z Klabautermann'em?
Lelek
Lelek to duch niedomagania umysłowego i głupoty. Czai się w leśnym ptaku lelku i działa w rozumku upośledzonych ludzi.Niektórzy nazywają przewrotnie ptakiem - lelkiem naszego łąkowego świergotka. A wzięło się to zapewne stąd , że lelka-ptaka nie jest dziś łatwo ujrzeć ani usłyszeć , ponieważ jest już całkiem na wymarciu. Wątpliwe , że stu znakomitych kłusowników jeden słyszał lelka, a z tysiąca jednego na własne oczy widział.
Lelek Ptak mieszka w niedostępnych miejscach , daleko w leśnych gąszczach.Jego dziwaczny głos przypomina samolubny śmiech chorego umysłowego człowieka.
Lelek - duch , sprawca niedomagania , trapi ludzi nieukładanych w rozumku, narwanych , postrzelonych , upośledzonych umysłowo, głupich i szalonych.
- Ten Lelek jest chory psychicznie.
- Z lelecznym // się nie dogadasz.
- Plecie same //lelectwa.
- Ich wszystkich dzieci są lelekòwaté.
- Antoni jest pracowity , tylko trochę lelekòwati.
Mamón
Jest to złośliwy duch niższej rangi , który strzeże broni i zakopanych skarbów .
- Mamón strzeże skarbów pod lasem.
- Na zamkowisku Mamón przesusza pieniądze.
- Kiedy Mamonowi zaprzedasz duszę , on ci otworzy wrota do zakopanych skarbów.
- Z Mamónemnie chce mieć nic do czynienia.
Wiele jest baśni o Mamónie, zapadłych zamkach i zaklętych skarbach. Ale imię Mamóna w mowie ludu już ginie.
Mòra
Jest to duch niższej rangi żeńskiego rodzaju.Jako służka Mòrlawë zjawia się w postaci starej wiejskiej baby, która w dzień przędzie na kołowrotku , a w nocy dusi ludzi we śnie. Wślizgnie się do pokoju szparą w oknie albo szczeliną w drzwiach, nikt jej w domu nie dostrzeże i nie doświadczy oprócz duszonych we śnie.
- Dziś w nocy mnie Mòra dusiła.
- Niech cię Mòra dusi!
Mòra żyje u nas w mowie i baśniach , a znana jest u wszystkich narodów swiata.
Przegrzecha
Przegrzecha to zły duch pożądania i zgorszenia , demon żeńskiego rodzaju.Mieszka i działa w ludziach. Wygląda bodaj jak stara panna i jest brzydka jak siedem grzechów głównych.Wznieca pychę , chciwość , nieczystość, zazdrość, obżarstwo, złość i lenistwo.
- Przegrzecha robi wszędzie zgorszenie.
- U nich w domu czai się Przegrzecha.
- Chadzasz chyłkiem jak Przegrzecha.
- Jesteś dumny jak Przegrzecha.
- Skąpiec z niego jak Przegrzecha.
- Wygląda brzydko jak Przegrzecha.
- Ciebie pewnie tam Przegrzecha wabi?
Przegrzecha mieszka w każdym ludzkim mózgu i zatwardza serca któż z nas jest bez grzechu?Żyje dziś jeszcze w mowie i licznych opowieściach.
Pùrtk
Pùrtk to zły duch smrodu, swędu i głupoty.Mieszka w kloacznych dołach , gnoju ,i gnojówkach, a działa ludziom na psotę.
- Śmierdzisz jak Pùrtk!
- Siedzisz jak Pùrtk w gnoju!
- Czuć za Tobą jak za Pùrtkem!
- Wygoń Pùrtka z twojego domu!
- Mówisz mi na złość jaki taki Pùrtôk!
Niektórzy myślą i mówią , że Pùrtk i Smãtk to jest to samo.Ale smrodliwy , strachobliwy in głupawy Pùrtk nie ma wnet nic wspólnego z naszym chytrym i żartobliwym Smãtkem.Pùrtk żyje w mowie, powiastkach i literaturze.
Remùs
Remùs to zły duch rozboju , hultajstwa i zbrodni. Mieszka i działa w ludziach.Niegdyś był Remùs nożnym opiekunem piratów , później zupełnie usunięty z morza działa tylko na lądzie, a dziś na starość pozostało mu się trudzić wyłącznie awanturnictwem.
- To jest zupełnie na Remùsa!
- to jest Remùsa sprawka.
- Hultaju , w ciebie zapewne Remùs wskoczył !
- Ten nasz łobuz jest trochę remùsowati.
- Ta pijana baba jest całkiem // remùsnô// !
Remùs wabi i zwodzi chłopców do rozboju i chuligaństwa.Ten zły Remùs - duch nie ma nic wspólnego z zacnym bohaterskim Remùsem w naszej literaturze.
Rugan
Jest to dobry duch - olbrzym , który ciężko pracuje nad pięknym kaszubskiego krajobrazu.
- Rugan usypał ten pagórek.
- Te jeziora usadowił Rugan .
- Jesteś silny jak Rugan.
- On jest pracowity jak Rugan.
- Rzeźbi w drewnie jak Rugan nasz krajobraz.
Rugan to opiekun sztuk pięknych , zwłaszcza dzieł plastycznych.Żyje jeszcze w mowie i baśniach o Stolemach.
Sorin
Jest to zły duch ułomności i kalectwa.
- Sorin mu kręgosłup złamał.
- To dziecko ma złamany kręgosłup , pewnie Sorin to zrobił.
- Uderzył cię Sorin.
- Do Sorëma tam polazłeś?!
- Jechał i Sorin go wywrócił na prostej drodze.
Sorin żyje tylko jeszcze w mowie.






